Olgierd Łukaszewicz - ja aktor

Pół żartem, pół serial

O zgrozo! O mało nie udusiłem Izy Bukowskiej na planie „Ojca Mateusza”. Kręciliśmy scenę, w której mój bohater – antykwariusz – próbuje odzyskać cenne przedmioty, w wyniku czego dochodzi do szamotaniny. Sytuacja jest skomplikowana. Iza Bukowska gra pracownicę poczty, która okazuje się złodziejką – przywłaszczyła sobie cenne eksponaty należące do mojego bohatera. Grozę potęguje fakt, że ów antykwariusz jest pośrednikiem nielegalnych transakcji. A dzieła sztuki, którymi handluje, pochodzą z kradzieży. Scenę tę ćwiczyliśmy z wielkim zapałem. Przypomniało mi to podobną scenę, którą w filmie „Bicie serca” kręciliśmy na sofie z 74-letnim profesorem Jaremą. Dusiłem wtedy profesora zrzucając go z łoża, przykrywając poduchami i pierzynami. Pilnowałem, żeby nic mu się nie stało. Niestety straciłem kontrolę, co poskutkowało złamaniem trzech żeber profesora, o czym dowiedziałem się po pewnym czasie. Na szczęście Iza Bukowska wyszła z tej sceny bez szwanku. Nie mniej energia, jaka między nami powstała, spowodowała, że zachciało się nam trenować tę scenę wielokrotnie, ku satysfakcji reżysera Artura Żmijewskiego, który postanowił na chwilę zmienić fach, ponieważ najwidoczniej nudziło mu się na planie „Mateusza”.

   Początkowo nie szło nam z tekstem, to znaczy mnie nie szło, ponieważ słowa lubię mieć powiązane z czynnościami, z konkretnym scenariuszem emocji. Dlatego Artur, mimo że się przyjaźnimy, podejrzewał na początku, że nie umiem tekstu. Musiałem mu udowodnić, że jestem dobrze przygotowany. Talentem mogłem błysnąć dopiero w momencie, kiedy struktura sceny była już gotowa. Wtedy Artur zamilkł… z wrażenia.

   Ubrany byłem jak trzeba, elegancko. Przez ostatnie lata na planach podkreślają mój rzekomo arystokratyczny rodowód. Muszka, marynareczka, ciasno dopinająca się na brzuszku, i elegancki trencz. Niestety, moją tożsamość zdradzają wciąż te same okulary we wszystkich rolach. I niech te okulary staną się pomostem do mojej roli w innym serialu, a mianowicie w „Na dobre i na złe”.

   Cóż, nadeszły lata, kiedy producenci z satysfakcją obsadzają mnie w rolach osób bez czci i wiary. W „Ojcu Mateuszu” uraczyli mnie rolą mordercy. W „Na dobre i na złe” gram alkoholika, który stara się wydobyć z nałogu i czasem nie panuje nad nerwami.

olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-PortretPrywatnie jestem dziadkiem, który hołubi swoje wnuczęta. Dlatego nie do zniesienia była dla mnie scena, w której mój bohater zostawia w samochodzie swoją wnuczkę – co omal nie doprowadza do tragedii – po to, żeby zaspokoić swoje alkoholowe pragnienie. Doprawdy, moja serialowa córka Ola, którą gra Anna Karczmarczyk, nie zasłużyła sobie na takiego ojca.

olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-z Anną Karczmarczyk 1Zwłaszcza że tak wspaniale radzi sobie w programie „Taniec z gwiazdami”. A tu proszę – ojciec alkoholik się trafił! Cieszę się jednak z tego epizodu, ponieważ takie odrażające postacie przykuwają uwagę widowni i zapadają głęboko w pamięć. Osoby szlachetne nie dość mają siły, żeby wryć się w wyobraźnię milionów. Potępiam mojego bohatera, mimo że postanawia się leczyć. Niestety, autorzy scenariusza nie pomagają aktorowi uwagami, w rodzaju: skruszony, cichym głosem, obiecuje, jąkając się, cedzi słowa. Co sugerowałoby wyrzuty sumienia i paraliżujące poczucie winy. Cóż, w scenariuszu nie ma takich, zyskujących przychylność publiczności, podpowiedzi. W związku z tym mój bohater nerwowo krzyczy, odpyskowuje, jest niemiły. Jednym słowem nie zyskuje sympatii. A przecież chciałbym pomóc tylu anonimowym alkoholikom. Bardzo ich za to przepraszam, że w tej kreacji nie znajdą pocieszenia.

olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-w pióropuszu olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-z misiem olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-Z Marcinem Rogacewiczem olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-Z Kwiatkowskim 2 olgierd-lukaszewicz-na-dobre-i-na-zle-z Krzyszfofrm Kwiatkowskim

 

Olgierd Łukaszewicz

Aktor filmowy, teatralny, radiowy, wykonujący swój zawód od ponad 40 lat. Obecnie związany z Teatrem Polskim w Warszawie. Prezes Związku Artystów Scen Polskich. Spośród kilkudziesięciu filmów, w których zagrał, najbardziej ceni sobie: „Brzezinę” Andrzeja Wajdy, „Sól ziemi czarnej” i „Perłę w koronie” Kazimierza Kutza, „Dzieje grzechu” Waleriana Borowczyka, „Lekcję martwego języka” Janusza Majewskiego, „Gorączkę” Agnieszki Holland, „Wierną rzekę” Tadeusza Chmielewskiego, „Seksmisję” Juliusza Machulskego, „Magnata” Filipa Bajona, „Pokuszenie” Barbary Sas, „Jańcia Wodnika” Jana Jakuba Kolskiego, „Generała Nila” Ryszarda Bugajskiego i „Daas” Adriana Panka.

Prywatnie zakochany w swoich wnukach, 8-letnim Adasiu i 5-letniej Hani.

3 komentarze

Click here to post a comment

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close